Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
158 postów 2640 komentarzy

Drzazgi smolne po kwietniu pisane

Avern - Polak, Węgier, dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki (węg. Lengyel, Magyar – két jó barát, együtt harcol, s issza borát). Boże chroń Węgry i Rzeczpospolitą.

Katafalki uliczne nadchodzą... Lista Łazarza - pokłosie zdrady

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Katafalki uliczne nadchodzą... zapowiada je od dawna seryjny samobójca... samobójca, którego nikt nigdy nie widział, i w którego nikt nigdzie nie wierzy. Znakiem krzesła przepowiedziano, że Kat będzie siedział!"

Starzec patrzył ze wzgórza... zaczyna się:

Po mszy świętej w intencji ofiar w królewskiej katedrze patrzyłem ze stoku na flagi łopoczące poniżej... wódz zbierał swoje chorągwie... nabrał sił po zdradzie... nowi sojusznicy dołączyli do szeregów... sporo ich, ale nie są w stanie zastąpić w tym momencie tych, co padli... Ta zdrada jednakże wyłuskała prawdziwe oblicza większości fałszywych przyjaciół i zagończyków hojnie płacących za poparcie ambasad. Z góry wyglądali jak zbierające się przed bitwą chorągwie konfederacji... słowa były pełne dumy i gniewu... siła ich była wielka, lecz większość dzierżących je dłoni, to dłonie starców i kobiet... nie utrzymają drzewca innego niż sztandar... w najlepszym wypadku pomogą opatrywać rany, przygotują posiłek przed... pogrzebią po... katafalki uliczne... Kat już wie... obiecał zapewnić wszystkim spokój... obiecał spokój i bezpieczeństwo... on potrafi zapewnić spokój i bezpieczeństwo... taki spokój, jaki miały ciała ofiar zdrady po... i bezpieczeństwo zakopane kłamstwem na metr w głąb... bezpieczeństwo ofiar przed... Kat już wie... niewidzialny seryjny samobójca wychodzi na ulice i opętańczym głosem wyzywa wszystkich niedowiarków od zdrajców, a jego poplecznicy wtórują mu pogardliwym odwróceniem pojęć... złapani za rękę łapią drugą ręką łapiących i zakrzykują ich głos oskarżeniami... Katafalki uliczne... On już wie... Oni już wiedzą... W panice szykują zastępstwa dla nowego nibyniekata, co go zastąpi, aby jego kacią robotę w białych rękawiczkach kontynuować... Kat już wie... wie, że będzie siedział... dostał swoje krzesełko... Naród już też wie... Naród już wie, że kat nie utożsamia się z narodem... Kat jest emanacją tego, co będąc poza narodem, narodem tym rządzi i rzuca go na kolana... Katafalki uliczne nadchodzą poprzedzone dance macabre seryjnego samobójcy... Niezależnie od tego, co Ci zarzucają Łazarzu... a nawet jeżeli portal północny wschód jest kanalizacją blogosfery - złotym akwarium wolnego słowa, gdzie różnorakie akwedukty leją wodę mieląc słowa w zależności od stopnia zagrożenia, to za opowieść o kacie, która pokazała perfidię polowania z nagonką zakończoną wyrżnięciem stada, owczarków i przewodnika, Ci niniejszym dziękuję. Chorągwie wodza są piękne, ale to chorągwie starców i staruszek... jeżeli w Imię walki ze wspólnym wrogiem... jeżeli w imię pomsty za obrzydliwą zdradę kata i jego popleczników chorągwie wodza nie zostaną wsparte przez młodzież wszechpokoleń, to wódz pięknie padnie... a kat zatriumfuje raz kolejny z oddali... on ucieknie... schowa się do dziury mysiej wielu języków... schowa się do współczesnego babilońskiego molocha i stamtąd przeczeka gniew narodu... młodzież może iść swoją ścieżką, ale byłoby lepiej by poszła nią w momencie, gdy kat będzie już siedział... gdy znak krzesła stanie się ciałem. Bez wsparcia młodzieży wyrżną liderów, zamkną znających prawdę i zakłamią resztę. Cała nadzieja w młodych, i w wiecznie wiernej Polonii... Nie wierzcie doradcom... Wierzcie sercu. Serce Ojczyzny bije głosem Zygmunta z wawelskiego stoku... bije szmerem Bałtyku i chlupotem Wisły. Białokrwawe barwy nie zmieniają się w zależności od ideologicznego bełkotu propagandy. Złożyliście już swoją przysięgę? Kto będzie pierwszym sprawiedliwym wśród tych co z urzędu pięczęcią zanegują kłamstwo? Dziś? Jutro? Pojutrze? Kto pierwszy trzaśnie drzwiami ze słowami:

"dosyć kłamstw i pogardy!"

znak krzesła - będzie siedział!

gdzie jesteście Orły sieci?

gdzie jesteście Orły na stanowiskach we własnym samomniemaniu?

gdzie jesteście Orły na urzędach?

czy tylko kurica wyhodowana przez nadzorców przez ambasadę opłacanych została we starych granicach?

pięknie te chorągwie łopoczące na wietrze wyglądały pod wawelskim wzgórzem... ale te dłonie innego drzewca nie uniosą... kiedyś będziecie mieć o to do siebie pretensje młode Orliki...

Kto ich zastąpi?

Kto pójdzie śladami rotmistrza Pileckiego i kapitana Raginisa w czasach komercji i powszechnego skurwienia?

Czasów w których żyjemy nie zmienimy sami... siebie możemy zmienić zawsze.

 

KOMENTARZE

  • @Avern
    "W panice szykują zastępstwa dla nowego nibyniekata, co go zastąpi, aby jego kacią robotę w białych rękawiczkach kontynuować..."

    Mam nawet swoje typy...
    A z młodzieżą nie jest tak źle, chyba zaczynają łapać, o co w tym wszystkim chodzi.
    Być może dlatego oni spróbują prowokacji - kontrolowanego wybuchu - aby kontrolując media, obrócić znowu wszystko na swoją korzyść.

    Pozdrawiam
  • @ander 01:05:05
    czekać i nie dać się skłócić, swoją drogą czy wiadomo coś o podpalanym wozie satelitarnym przez prowokatorów na Marszu Niepodległości? czy tylko odszkodowanie i nie ma tematu? ktoś coś wie? odwróćmy zmowę milczenia na urzędach... nie wszyscy z nich to moralne kurwy... Smoleńska nie da się dalej zasypywać mgłą kłamstw i niedomówień.
    Pozdrawiam serdecznie.

    p. s: UWAGA PRZESILENIE... MOŻE NASTĄPIĆ ZAKŁÓCENIA MATRYCY... SYSTEM SIĘ RYPIE.
  • @Łażący Łazarz 01:00:50
    ty mi nie rymuj tylko szukaj zdjęć satelitarnych za granicą...
    w czasach przesilenia, blogosfery to droga do zmiany wszystkiego.
    pokaż Navalnemu klasę ;)
    Pozdrawiam.
    wszystkie drogi do prawdy o Polsce obecnie prowadzą przez Smoleńsk i to co do niego doprowadziło... nawet jeżeli to nie będą przyjemne słowa dla rodaków.
  • @Avern 01:16:20
    Czekać , czekać, czekać. A nie nadszedł już czas wysunąć ten kamyk ze stosu kamieni. Pozdrawiam.
  • @kanton 05:22:32
    czekać na dogodny moment dziejowy, a nie porzucić działanie i dać się zarżnąć... pozwolę sobie na pewną analogię... niech Pan sobie wyobrazi, że Ojczyzna to taki nieśmiało, ale konsekwentnie zbierający się w tłum na placu Konstytucji w wielomiliardowy Marsz Niepodległości... i stado lewackiego zamętu ustawione na jego drodze w solidnie przygotowanej zasadzce... zabezpieczonej nie tyle blokadą, lecz odwodami których tam na miejscu nie było widać... to na prawdę spory kawałek budżetu wyrzucony ze strachu w błoto... tysiące funkcjonariuszy w rezerwach... tłum z flagami straszna rzecz w święto narodowe... i widok z góry który tak ładnie pokazała z nagrań latającymi gadżetami Beatrycze od Kokosa... zablokowana pułapka z jednym możliwym miejscem konfrontacji w którym wmieszani w tłum posiadacze służbowych białych kominiarach z kolorowymi bezesensownie z pozoru ściągaczami... i eskalacja wzbudzających do agresji dźwięków... miało być prosto i przyjemnie... po wielotygodniowym ustawianiu medialnym tego co ma tam nastąpić... zadyma... ofiary... brutalna ale : "pożądana społecznie i medialnie oklaskiwana interwencja" i setki zatrzymań... a potem odizolowanie liderów i pokazówka sądowa... ale ten marsz nie poszedł na konfrontacje na warunkach ustawionych przez zarządców folwarku... marsz zdecydował się na to by iść trochę dłużej ale nie dać się sprowokować. nic nie pomogły wjazdy formacji zwartych i próby z płonącymi podstawionymi pochodniami satelitarnymi. a gdyby tak wszyscy ruszyli na hura na blokadę? czyż nie na to liczyli ci, co ją tam ufortyfikowali? w tym momencie Ojczyzna to taki wielki wielokolumnowy marsz niepodległości... wiele nurtów... wiele organizatorów, ale kierunek raczej jeden wspólny... za flagą w stronę pomników wielkich Polaków.
    w stronę prawdziwych korzeni i soli tej ziemi... solą tej ziemi nie są bydlęta w mundurach strzelający najwierniejszym synom w potylicę za brak pokory dla skurwiałych wielkich pojałtańskiego świata... oni mieli swoje godziny próby i je przeszli z godnością i honorem... w naszym posmoleńskim świecie czas próby dopiero nadchodzi.
    miejmy nadzieję, że wszyscy pozostaniemy ludźmi do końca, niezależnie od tego co nam szykują.
    proszę pamiętać, że Polskość jest nie do zajebania... tylko ci durnie myślą, że ich bat i marchewka w końcu nas ustawi, lub wręcz udławi... to się im nie uda.
    Pozdrawiam.
    Proszę robić swoje, ja staram się również tak, jak potrafię.
  • @Avern
    Czyta się :))

    Ukłony
  • @Wiktor Smol 10:43:45
    jak ktoś czyta, to ktoś będzie pisał... a Inny namaluje znaki na murze...
    ich owocem jest tylko pokłosie zdrady... zdrady o świcie.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • @Łażący Łazarz 09:35:32
    otwarty umysł i nieskrępowana świadomość to o wiele więcej niż cyfry na koncie. wolności i godności nie kupisz na ruskim targu... oni nam jej zawiszczą, że tak to ujmę... i nie mogąc jej mieć dla siebie zabijają tych którzy ją mają aby innym się odechciało... taki polon nie tylko dla swoich byłych agentów...
    Smoleńsk to początek końca... ich końca. Początek końca Rosji w umysłach Polaków, początek końca Rosji w Polsce.
    Ukłony.
  • @Łażący Łazarz 09:35:32
    Zdjęcia naziemne też. Biją po oczach, pokazują różny czas i miejsca niby tych samych elementów... i za darmo. Wystarczy się zapoznać, wnikliwie porównać... Pchnąć dalej...

    Nikt z tzw profesorów nie wspomina o tym, nie zadaje pytań, nie podjął tematu. Czepili się wszyscy jednej wersji. Czas zejść z ruskich ścieżek podejścia.
    Inaczej będziemy mieli takie wypracowania jak ostatnie Misiaka i Wierzchołowskiego. Dla nich końcówka ogona nadal jest kokpitem (tak jak kiedyś niektórzy mylili na podst. filmu Koli) i nic nie wiedzą, że owy ogon "pozował" do fotografii w co najmniej dwóch różnych plenerach i czasie. O tym, że relacja w tv z katastrofy (7:52) trwała zanim samolot doleciał i spadł, nie wspomnę. Absurdalna sytuacja i nikt tego "nie podnosi". Pozdrawiam
  • @ander 01:05:05
    Trafne, pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY

więcej