Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
158 postów 2640 komentarzy

Drzazgi smolne po kwietniu pisane

Avern - Polak, Węgier, dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki (węg. Lengyel, Magyar – két jó barát, együtt harcol, s issza borát). Boże chroń Węgry i Rzeczpospolitą.

Dwa giermkowe miecze po głowicy solidnie wyklepane - Lista Łazarza cz. 33

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"A za te dwie głowice giermkowych mieczy solidnie obite... podziękujemy tym, którzy we sidła ich wypuścili."

ciąg dalszy pozanurcianej gdybanki w konwencji political fiction we fragmencie już wcześniej na tym blogu zamieszczonym, bez jakiegokolwiek powiązania z matrycą kształtowania realności... za to pełna znaków i dwuznaczności dla tych, którzy potrafią zejść trzy piętra niżej z chodników słów i korytarzy komunikatów prasowych:

***

poselstwo Wielkiego Grajmistrza Worina w zakonie do Władcy wolnych ludzi z puszczy nad Wartą i Wisłą...

- Nasz wielki Grajmistrz, Worin w zakonie, pan na złoconych kopułach murem otoczonych... przysyła wam te dwa giermkowe miecze na psim polu po głowicach solidnie wyklepane, aby tradycyjnym sposobem historią dawnych czasów uświetnioną, odwagi, której wam nie staje jak widać... dodać przed bitwą... cobyście swoich cieżkozbrojnych z lasu na pole wyciągnęli... stańcie w otwarte szranki... u siebie w końcu jesteście ponoć, więc się nie chowajcie tylko z lasu wyjdźcie.

- Za oklepane głowice naszych czerwono - zielonych giermków dziękować wam nie wypada... boście w gościach w tej mlekiem i miodem płynącej ponoć krainie są... ale dar odpowiednio potraktujemy. A kto giermków zamiast zbrojnych w zasadzkę wystawił gładko sobie sprawdzim... w tej puszczy nic nie ginie... nasza pamięć wieczna jak las, co z drutów oplecionych na skrępowanych z tyłu przegubach rąk wyrósł... zapamiętajcie te słowa i swojemu grajmistrzowi, co się jak wieści głoszą ku upadkowi we własnej mieścinie chyli, zanieście... zanieście mu pieśń leśnych z puszczy nad Wartą, Wisłą i Bugiem... nasza pamięć wieczna jak zmierzch... i pewna jak nadchodzący poranek...

 

 

Ten las

 

Ten las to druty którymi skrępowano ręce ofiar

 

to druty które nasiąkły krwią i puściły korzenie.

 

To nasze korzenie

 

i jeszcze jedno mu powiedzcie... choć on już on wie... my nie musimy z lasu hufców na otwarte pole wyciągać, aby bitwę wygrać... wystarczy, że one są i czekają... tacy śpiący we puszczy rycerze...

a harcownikom przykazano, aby gości w swych barwach rodzimych nie atakować bez powodu... tylko tych, co sami znak plugastwa na tarczę założą, traktaty graniczne gwałcąc... prawo harcownika dać w ryj, gdy inny harcownik się o to uprasza. i nie wypuszczajcie nas w wilcze doły drwiąc, że u siebie jesteśmy... u siebie jesteśmy we puszczy... zapamiętajcie tę pieśń o lesie... ona pozwoli wam zrozumieć, gdzie leży granica pamięci... granica naszej pamięci biegnie przez smoleńskie lasy.

 A za te dwie głowice giermkowych mieczy solidnie obite... podziękujemy tym, którzy we sidła ich wypuścili. 

- Panie... wojowie gniewni, żeście te bydlęta w owczej skórze we twarz obelgami pośród słów pokrytymi na plujące tak bez nauki wypuścili...

- to poselstwo... wieści niosą... nawet jeżeli we wieściach drwina ukryta na wierzchu...

- gość w dom, Bóg w dom...

- patrzcie co robią i w kronikach opisujcie... na waszych oczach historia się dzieje... znaki ze skrzyżowanych szalów jeszcze niejedną odmianę przywołają. a najdokładniej zapisujcie co nam nasi zdrajczykowie knują nad głowami... nasza kurna szlachta wielkomieścinna... dokładnie każdy uczynek zapisujcie... każdy przyczynek to gwóźdź do trumny... zabijemy koryto od góry i dokładnie opiszemy dla potomnych. setki bazyliszków z podetkniętymi pod ślepia zwierciadełkami... jak zobaczą w odbiciu swoje pyski to od jadu samie popadają... mucha nie siądzie już na tym gawnie.

- to jak Panie, ruszamy?

- Nie! trzymaj hufce w lesie... jeszcze nie pora... to nie ten moment...  wystarczy, że wiedzieli... poczekają w upale z miesiąc to im się posiłki i morale wykruszą... a ich najemnicy będą wiedzieć na jakie wilcze pola ich namiestnicy wielkomieścinni wypuścili... sami im podziękują... skończy się złoto to wierności najemnym nie stanie... na obietnicach nie da się armii utrzymywać dłużej jak miesiąc... niech stoją w pełnym rynsztunku do końca uroczystości... sumienie nie musi spać... najemnicy jak najbardziej.

- co wiec rozkażesz Panie?

- daj wolną rękę harcownikom i Litwinom z Łotyszami... im się też odrobina rozrywek należy za to, że dawne sojusze wypełnili i wsparcie przysłali... ale konnych z lasu nie ruszaj... niech czekają na znak.

hmm... czy te skrzyżowane szale, szale historii tym razem przeważą? to dopiero początek łączenia pogubionych narodów... Rzeczpospolita Narodów...

- Niech żyje Rzeczpospolita Narodów!

- Vivat wszystkie stany!

- Za Naszą  i waszą od udręki niezależność.

 

- Niech żyje!

- Ave!

 

KOMENTARZE

  • @Avern
    "zapamiętajcie tę pieśń o lesie... ona pozwoli wam zrozumieć, gdzie leży granica pamięci... granica naszej pamięci biegnie przez smoleńskie lasy."

    Żal, że tak wielu ludzi w naszym kraju tego nie rozumie... nie wie, co jest polską racją stanu... czego powinniśmy WSZYSCY przestrzegać... nie mówię o tych, co nie rozumieją, bo polecenia dostają w innym języku - z nimi sprawa jasna...
    Kiedy to się zmieni?

    Pozdrawiam
  • @ander 10:42:00
    jeżeli ktoś kogoś odstrzeli po tej namiestnikowskiej z kolei stronie to się pewnie inny ktoś opamięta... ale to droga do piekła poniekąd, do zatracenia. mogli się przyznać, ale woleli brnąć w bagno do samego końca. lawa nie reaguje kamieniem, lawa płynie masą całości i pali wszystko na swej drodze. widzę, że uzupełniasz zaległości.
    Pozdrawiam.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej