Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
158 postów 2640 komentarzy

Drzazgi smolne po kwietniu pisane

Avern - Polak, Węgier, dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki (węg. Lengyel, Magyar – két jó barát, együtt harcol, s issza borát). Boże chroń Węgry i Rzeczpospolitą.

Chłopcy we mgle zeszli Agrykolą do lasu... a tam była cała Polska niemal - nawet pominięte w przemowie Świętokrzyskie...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W zasadzie zamglona i prawie nieoświetlona alejka w parku, prowadząca zalesionym wąwozem na odludzie to idealne miejsce na nocną zasadzkę... pomimo to dziesiątki tysięcy młodych ludzi poszło nią w ciemno. Agrykola...

Jadąc do stolicy doznałem przyjemnego zaskoczenia podczas odczytywania na wyświetlaczu nawigacji nazwy fragmenty drogi ekspresowej Warszawa - Kraków. Ta nazwa brzmiała rondo Narodowych Sił Zbrojnych. To właśnie w poszukiwaniu skazanych przez posowieckich oprawców na niepamięć bohaterów Państwa Podziemnego i walczących do samego końca Żołnierzy Wyklętych zagubiłem się gdzieś na Bemowie...

I znalazłem:

zobaczyłem pazury zaciśnięte na kolbach...

a może to był Szczerbiec na pagonach... nie wiem już dziś.

"Pamięć o nich miała zginąć..."

Nie zginęła, i nie zginie.

Podniosłem oczy w stronę zachodzącego słońca...

wsiadłem do tramwaju, słychać było dzwony wezwania...

widząc znaki na murze wyskoczyłem by spojrzeć co przekazują...

hm... 

z jednej strony 

historia, a z drugiej...

usłyszałem jakieś plotki, że radykalna młodzież strzelecka, nie oglądając się na zdroworozsądkową większość uchochołowionego pozorami dobrobytu społeczeństwa odbiła z rąk okupantów budynek Garnizonu Warszawskiego... musiałem to sprawdzić.

cóż... kilku chłopaków rzeczywiście odbiło garnizon... 

jednakże była to tylko piękna inscenizacja walki o wolną ojczyznę

w ramach oficjalnego capstrzyku pod pomnikiem Marszałka

Marszałek tylko patrzył...

patrzył w milczeniu na wszystkich ważnych gości pousadzanych na stołkach stołecznego garnizonu...

niewielkie figurki żołnierzy rzucały ogromne cienie... 

i zdobyli garnizon...

pobliski pałac zabarwił się za to na czerwono...

jedna rzecz dawała tylko nadzieję:

mały wyraźnie nie pęka...

on czeka, aż dorośnie by udźwignąć na ramieniu prawdziwą opaskę bez pomocy tatusia.

dzwony biły coraz wyraźniej...

minąłem Krzyż na Przedmieściu...

trzeba wypocząć przed bitwą, która nie nastąpi...

i policzyć kamienie na szańcu kościoła św. Barbary

metody konspiracyjne prawie...

nic... ważne, że jest kawaleria

i górale

proporczyki z Bydgoszczy...

dobrze jest nabrać sił i otuchy przed bitwą...

spokojnie i z dystynkcją

rzeka białoczerwonych flag otoczyła pałac podobno kultury...

nawet wilki z zazdrością patrzyły z plakatu chcąc się dołączyć do wolnych ludzi...

oni czekali za rogiem...

zapełnili tunele i zakamarki...

i zablokowali dojścia

a na plac mimo to wpływała niekończąca się rzeka spokojnych ludzi z narodowymi flagami w dłoniach

powoli z pozoru nieśmiało

ludzie w całym przekroju wiekowym dali świadectwo prawdzie

jest i niepoprawne radio...

i sojusznicy z daleka

ukłony dla dzielnych pań

i tych, co niejeden gaz już przeżyli

Solidarni 

i nieprzebrane tłumy zwykłych zmartwionych losem ojczyzny ludzi

ktoś im nie dał ruszyć naprzód... ktoś zaczął strzelać

a przecież w marszu szły spokojne matki z małymi dziećmi w wózkach

przecież to nie były bojowe wozy piechoty tylko wózeczki z flagami narodowymi

te panie chyba myślały, że to inscenizacja z czasów komuny

niestety gaz był prawdziwy, prowokacje również...

chyba Duch Święty pilnował wydawanej amunicji, żeby się ktoś nie pomylił i nie wydał ostrej...

o krok od tragedii...

ludzie nie odpuścili i nie dali się sprowokować... ktoś pomyślał za was służbowe bezmózgi, doceńcie to.

Marsz Niepodległości zawsze przejdzie...

czasami nie wszyscy przeżyją, czasami wszyscy w końcu padną...

ale Marsz Polaków po niepodległość zawsze przejdzie.

tu jest Polska i zawsze nią będzie.

 

i tu, Na Rozdrożu drogi się rozeszły niektórym...

jedni chcą wymieniać dupy pousadzane na krzesłach dokoła okrągłego stołu,

a drudzy pojdą do lasu porąbać ten stół na opał.

mimo, że drzwi były szczelnie pilnowane...

Agrykola była nieoświetlona...

alejka prowadziła wąwozem w dół pomiędzy zamglonymi drzewami... to wyglądało jak pewna zasadzka... mimo to, ci młodzi chłopcy z całej Polski poszli tam w ciemno. Pomyślcie nad tym panowie od moderacji nastrojów społecznych. Coś wam umknęło w czasie, gdy cała para poszła na spacyfikowanie środowisk kibicowskich i wyciszanie zbrodni warszawsko-smoleńskiej. Coś wam umknęło boście posowieckie kurwy i durnie. Zwykłe spasione i zarozumiałe buce.

No i się rypło.

 Chłopcy poszli do lasu i spotkali tam niemal całą Polskę... nawet Świętokrzyskie, które czasami się pomija w przemówieniach.

nie wiem czy dobrze dostrzegłem, ale wydaje mi się,

że tam w dole zaczyna płonąć porąbany na opał okrągły stół...

stół zdrady.

AVE RN.

p.s: czy tak wygląda koszmar redaktorzyny od wprowadzania w Polsce wiecznej komuny???

 

 

KOMENTARZE

  • BÓG HONOR I OJCZYZNA
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=0EzcnnLFHa4

    Pozdr:)
  • @prof.doc.hab.inka1 03:39:54
    Superrr......
    nie jestem fanką Pospieszalskiego bo to asekurant
    ale tu poszedł na całego .

    http://www.tvp.pl/vod/audycje/publicystyka/polityka-przy-kawie/wideo/12112012/9055054
  • Zapomniałeś jeszcze o czymś...
    Avernie, czyś zapomniał dołożyć do fotorelacji zdjęcie z kolejnego etapu Marszu Niepodległości?
    Marsz nie skończył się na pikniku ufundowanym przez jakiegoś Witaszka na Agrykoli w chaszczach.
    Marsz, w większej liczbie osób, niż Ci co sturlali się z Rozdroża na Agrykolę po jadło, Marsz poszedł dalej drogą po Wolność.
    Przeszedł po URMem, wybuczał rząd, doszedł do Belwederu i pokłonił się wielkiemu Polakowi, Józefowi Piłsudskiemu.
  • Świętokrzyskie ....
    ... potem dodali i przeprosili za pominięcie więc w sumie Świętokrzyskie zostało wyeksponowane bardziej niż reszta :)
  • @Avern
    PIEKNY FOTOREPORTAZ!
  • V
    Wielki szacun!
    5
    Pozdrawiam
  • @Tatarka 08:01:15
    A Pani tak z glupoty, czy z zawisci ????

    Prosiaka ufundowal Sendecki, i nie mial on nic wspolnego z wydarzeniem na Agrykoli.Jego impreza odbywala sie pod pomnikiem Romana Dmowskiego.

    Czy Wy naprawde wszyscy klakierzy Sakiewicza musicie zawsze robic jakies "halo", i odstawiac fochy...A najwieksza dywersja bylo robienie demonstracji w demonstracji...
  • Kawał dobrej roboty.
    Bóg ci zapłać.
  • @prof.doc.hab.inka1 04:04:09
    niestety, dopiero teraz jestem w stanie się zalogować... za linki dziękuję oczywiście przejrzę zaraz.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • @Ewidentny Oszust 09:07:54
    Puszcza Jodłowa wiele Polskich Grobów kryje i jeszcze nie raz je swymi korzeniami zasłoni.
    p. s: zapowiada się u ciebie świetny film raz kolejny.
    Ukłony.
  • @ewqa 09:19:31
    ależ całą przyjemność po stronie mojej nieistotnej osoby. polecam inne wcześniejsze również.
  • @cziken1 12:57:41
    bardzo proszę z szacunkiem do kobiet, tym bardziej do Kobiet Poezji. to jakby nie patrzeć blog poniekąd poetycki.
    Ukłony.
  • @brian 13:02:14
    miło czytać.
    pozdrawiam i wielu dobrych stron do odwiedzenia życzę.
  • @Tatarka 08:01:15
    właśnie mi jakiś potwór sieciowy zjadł odpowiedź jaką Ci napisałem. raz jeden pozwolę sobie nie zgodzić się i doceniając hołd i pamięć dla wielkiego człowieka jakim był Marszałek, to muszę powiedzieć, że Marsz Niepodległości skończył się tam gdzie doprowadzili ludzi jego organizatorzy... czyli pomiędzy drzewami we mgle poniżej placu Na Rozdrożu... placu na Rozdrożu Rzeczypospolitej. i pamiętaj Marszałek wolałby nie mieć pomnika, ale widzieć więcej wolnych ludzi wiernych Ojczyźnie.
    Wielu słów zauroczeń życzę.
  • @Czartoryski 10:09:58
    ależ proszę... miło czytać tak miłe słowa.
    Pozdrawiam i na inne reportaże na tym blogu zapraszam... nie tylko reportaże są węgierskim łącznikiem tu...
  • @Anderson 10:24:02
    niestety podobnie jak nasi rodzimi sztukmistrze od znikania dowodów i pojawiania się ich po kilku latach z niczego... z militarnej prokuratorii nie posiadam zdolności bilokacji... żałuję że nie byłem w wielu innych miejscach marszu... ale inni byli i utrwalili małe co nieco dla tygrysków. to czysta żywa historia uchwycona in flagranti... piszę te odpowiedzi kolejny raz mam na dzieję , że pojawią się w końcu raz...
  • @Avern 22:48:30
    Powstało totalne nieporozumienie i niepotrzebne podziały.
    Nie dla Sakiewicza kontynuowałam Marsz dalej.

    Gdybyśmy przyszli od strony Belwederu, zatrzymałabym się pod pomnikiem Piłsudskiego i poszła dalej aż do Dmowskiego.

    ŹLE się dzieje, że dzielimy się na sympatyków jednego i drugiego.
    Może za rok nie Marsz pod pomniki a msza św., narodowe nabożeństwo i tradycyjnie na placu, gdzie znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza - za tym optuję

    Avernie jak zawsze jesteś subtelny w słowie i szarmancki, kurtuazyjny w wypowiedziach, po prostu dżentelmen.
    Jak będziesz następnym razem w W-wie napisz mi na poczcie, to się wreszcie spotkamy.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej